Podeszłam do klatki w której siedział wilkołak. Coś warkną ale nie zrozumiałam. Zmieniłam się w wilka.
-Czego chcesz.- warkną
-Kto cię przysłał.
-Nie powiem.
-Gadaj.- Warknęłam opierając przednie łapy na piętach klatki.
-L.S.- powiedział. Zamarłam. Odsunełam się, spojrzałam po pomieszczeniu. Miałam szczęście że byłam wilkiem i nie ze zgromadzonych nie rozumiał rozmowy. Zmieniłam się w człowieka i wyszłam z budynku. Szłam ulicą myśląc nad tym co usłyszałam od wilkołaka.
<ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz