G: Ale Hiro... Pozwoliłeś mi!
H: Ale jemu nie!
W tedy wyszli. Byłem wściekły. Ten durny blondas zabiera mi Gogo i jeszcze chce jechać na alaske!
Wywaliłem z komputera projekt hełmu dla Gogo. Kontynuowałem projektowanie mojego "Psa-robota" nad którym myślę od dawna. Wreszcie skończyłem:
Zamknąłem lapka i poszedłem na miasto. Ze starego vana Gogo słyszałem piosenkę. Nagle z vana wyszła Gogo i ten blondas. Założyłem kaptur i poszedłem w przeciwną stronę.
<Gogo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz