środa, 24 grudnia 2014

Od Hiro

Gogo nie wracała a wyspa zatonęła. Nagle zobaczyłem jej pobity hełm... Podniosłem go
H: Gogo...
K: Hiro? Co się stało?

(ten hełm to żółty xD)
Zabrałem hełm do domu. Postawiłem go na szafce i usiadłem na oknie.
B: Hiro?
H: Ona była ostatnią osobą którą miałem...
B: A ja?
H: Ty jesteś robotem... ale w sumie... ale czemu akurat ona...
Położyłem się na parapecie. Długo wyglądałem za okno ale po jakiś 2 godz. odleciałem.
<Ktosieły? GOGO ŻYJ!>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz