środa, 17 grudnia 2014

Od Gogo

A ten się znowu zawiesił. Pomachałam mu ręką przed twarzą.
- Hello! Ziemia do Hiro! Odbiór!
- Co gdzie jak!?
- Znowu się zawiesiłeś. Dobra nieważne... spróbuj rozpracować tego gówienowa a ja idę na miasto...Muszę coś załatwić czy coś..
- Ekhem! Czy COŚ?
- Ty mi nie mówisz co robisz po nocach to ja nie mówię tobie. Proste? Proste.
Zjechałam po ścianie i wleciałam do uliczki. Byłam umówiona z kumpelą. Czekała tam na mnie.
- Siemasz Gabriela.
- Gogo!
- Ile to się nie widziałyśmy?
- No nie widziałyśmy się odkąd Len...
- Nie przypominaj mi...
- Sorry...
- Spox. Bosz jak ja tęskniłam za twoją wiecznie uśmiechniętą faciatą i tymi rudymi włosami.
- Hehe...
- I za twoją ciapowatością... - Spojrzałam na mocno zranioną nogę. - Co, to jest?
- A to po tym jak mnie potrąciło.
- ŻE CO ZROBIŁO?! Znaczy że samochód cię potrącił?!
- Tak ale lekko.
- Ej no weź się chociaż trochę wkurz!
- Wkurzać się? Ale dlaczego! Pan kierowca nie zrobił tego specjalnie!
- O bosz... *Facepalm* i za tym jedynie w tobie NIE TĘSKNIŁAM!
Wtedy kątem oka zobaczyłam gościa z niebieskimi włosami. To też mój kumpel.
- Kami!
- Tomago!
Gabi była zdezorientowana.
- Co jak gdzie?
- A sorki...To mój kumpel - Aoi Kami.
Aoi jak tylko spojrzał na Gabi to się chyba zakochał. Usiadł obok niej i zaczął miziać jej włosy...potem te jego drętwe teksty...
- Miło mi cię poznać piękna młoda damo. Zdradzisz mi swoje imię? - I wtedy pocałował ją w rękę. Gabi się zaczerwieniła. Zabrałam go od niej.
- AOI! CZY MASZ POJĘCIE CO WYCZYNIASZ?!
Przekręcił łeb i spojrzał mi w oczy.
- Teraz jak na ciebie patrzę z bliska Gogo, to wydajesz się znacznie piękniejsza.
- CO!?
To co zrobił potem...nie będę o tym mówić. Ale tak się wkurzyłam że wzięłam stojącą tam starą ławkę i nią w niego rzuciłam. Ale zrobił unik.
- TY ŁAJDAKU! JAK MOGŁEŚ TY SZMATOOO!!!! - Znowu próbowałam w niego rzucić. - GIŃ!
- CO U LICHA?! NIE RÓB TAKIEGO RABANU Z POWODU JEDNEGO POCAŁUNKU W POLICZEK!
- STUL PYSK!!!!! - Rzuciłam po raz kolejny ale ten uciekł. Gabi podbiegła do mnie.
- Co się stało? Gdzie on jest?
- DUŻO WAŻNIEJSZE JEST TERAZ TO, ŻE PRZEKLĘTY KAMI JUŻ NIGDY NIE ZAZNA SPOKOJU!!!!!!!!!!!!! ON DOBRZE WIE ŻE W MOIM ŻYCIU BYŁ JEDEN CHŁOPAK I DRUGIEGO NIE BĘDZIE! (Będzie będzie kiedyś KIEDYŚ :D)
- Gogo...
- Sorki za ten wybuch złości...ALE TA SZMATA POCAŁOWAŁA MNIE W POLICZEK DO CHOLERY! Spadam stąd!
Byłam tak wściekła że wyrwałam z ziemi parkometr i zaciągnęłam do chaty Hiro. Jak go zobaczył...
- Czy ty naprawdę wyrwałaś parkometr z ziemi?
- TEN PRZEKLĘTY NIEBIESKO WŁOSY DUPEK MNIE POCAŁOWAŁ!!!!!!!!!!!!!!!

<Hiro? Gogo to demon :D>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz