czwartek, 11 grudnia 2014

Od KIary

Szłam sobie ulicą, wieczór był ciepły. Przechodziłam właśnie koło domu dziecka, wyszli z niego jacyś dwaj mężczyźni. 
-Musimy ją znaleźć. 
-Nie mogła odejść daleko. 
-Czekaj jak ona miła na imię? 
-Coś na G... G... G...G... Już wiem Gogo. 
-Tak, dobra szukajmy jej.- mężczyźni poszli sobie. 
-,,Musze ostrzeć Gogo."- pomyślałam. Weszłam do ciemnejuliczki. Oczywiście przed wejściem sprawdziłam czy nikogo tam nie ma( ciągle miałam w głowie ten sen). Zmieniłam się w wilka i zaczęłam biec do domu Hiro. 
-Złapie cie ty kundlu.- usłyszałam za sobą. Ni pięknie jeszcze chycel. Przyspieszyłam i zaczęłam biec slalomem. Po paru minutach zgubiłam go. Dobiegła do domu Hiro. Na ulicy było mnóstwo ludzi. Nie mogłam zmienić się w człowieka.-Mam nadzieje że Hiro się nie pogniewa.- pomyślał i zaczęłam lekko drapać w drzwi domu. 
-Tu jesteś.- usłyszałam. 
-POSPIESZ SIĘ.- krzyknęłam. Oczywiście ludzi słyszeli to jako głośne szczeknięcie, i zaczęłam mocniej drapać w drzwi. Nagle owe drzwi się otworzyły i wpadłam do środka. 

<Hiro? Gogo?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz