B: Masz poważną ranę ciętą.
H: Mam świadka.
G: Zostawcie mnie!
H: Dobra idziemy Baymax
Polecieliśmy do garażu gdzie zabrałem laptopa i notes.
H: Dobra lecimy
Wylądowaliśmy na 5 co do wielkości budynku.
H: Zacznijmy od tego kim był ten koleś.
B: Kosmitą.
H: Wątpię... Prędzej ma bazę w kosmosie...
B: Może.
H: Nic o nim nie wiemy...
B: Ma grupę krwi AB...
H: PRZESKANOWAŁEŚ GO?!
B: Tak.
H: To go mamy!
G: Ależe kogo?
H: AAA! Zawału dostałem! NIE tak sie tyko mówi Baymax!
<Gogo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz