niedziela, 7 grudnia 2014

Od KIary do Hiro

Weszłam do garażu Hiro. 
-Co tam projektujesz?- spytałam. 
-Zbroję do Baymaxa.- spojrzałam na szkice, wszystkie była fajne. Znów usłyszałam tan dziwny dźwięk. 
-Zaraz wracam.- wyszłam może raczej wybiegłam z garażu. Rozjerzałam się po okolicy, było już ciemno. Zobaczyłam jakiś ruch. Wyczułam zagrożenie. 
-Co jest.- usłyszałam głos Hiro. Odwróciłam się gwałtownie. 
-Nic.- powiedziałam ale jakoś go to chyba nie przekonało, może dlatego że głos miałam jak by nie obecny. Wtedy jakiś wilki stwór wyskoczył z ciemności. Ja uskoczyłam ale Hiro się przewrócił. Moje oczy zabłysły złoto, zamknęłam je. Po chwili stałam już jako biała wilczyca. rzuciłam się na stwora. W świetle latarni dostrzegłam że to brązowo-czarny wilk, ale o wiele większy. Zaczęła się walka. Parę razy dostałam ale w końcu uciekł. 
-Kto.. Co..- usłyszałam głos Hiro. Spojrzałam na niego. Szybko zmieniłam się w człowieka. Na ciele miałam parę ran. 
-Nic mi nie będzie.- uśmiechnęłam się. Po chwili ran już nie było. 
-Co to było.- spytał 
-Nic dobrego. Ten kto tego wilka tu przysłał jest jeszcze gorszy. 
-A .. a ty? 
-Ja?- zamyśliłam się nie wiedziałam jak to powiedzieć. 
-Po prostu umiem zmieniać się w wilka i tyle. 
-Czyli jesteś wilkołakiem? 
-Nie, nie całkiem, Przecież wilkołaki mają czarną lub brązową sierść a ja mam białą. 
-Fakt. 

<Hiro?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz