Weszłam do garażu Hiro.
-Co tam projektujesz?- spytałam.
-Zbroję do Baymaxa.- spojrzałam na szkice, wszystkie była fajne. Znów usłyszałam tan dziwny dźwięk.
-Zaraz wracam.- wyszłam może raczej wybiegłam z garażu. Rozjerzałam się po okolicy, było już ciemno. Zobaczyłam jakiś ruch. Wyczułam zagrożenie.
-Co jest.- usłyszałam głos Hiro. Odwróciłam się gwałtownie.
-Nic.- powiedziałam ale jakoś go to chyba nie przekonało, może dlatego że głos miałam jak by nie obecny. Wtedy jakiś wilki stwór wyskoczył z ciemności. Ja uskoczyłam ale Hiro się przewrócił. Moje oczy zabłysły złoto, zamknęłam je. Po chwili stałam już jako biała wilczyca. rzuciłam się na stwora. W świetle latarni dostrzegłam że to brązowo-czarny wilk, ale o wiele większy. Zaczęła się walka. Parę razy dostałam ale w końcu uciekł.
-Kto.. Co..- usłyszałam głos Hiro. Spojrzałam na niego. Szybko zmieniłam się w człowieka. Na ciele miałam parę ran.
-Nic mi nie będzie.- uśmiechnęłam się. Po chwili ran już nie było.
-Co to było.- spytał
-Nic dobrego. Ten kto tego wilka tu przysłał jest jeszcze gorszy.
-A .. a ty?
-Ja?- zamyśliłam się nie wiedziałam jak to powiedzieć.
-Po prostu umiem zmieniać się w wilka i tyle.
-Czyli jesteś wilkołakiem?
-Nie, nie całkiem, Przecież wilkołaki mają czarną lub brązową sierść a ja mam białą.
-Fakt.
<Hiro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz