Postanowiłam się przejść. W końcu co mam robić z Hiro który stoi w miejscu jakby zobaczył ducha? Niezauważenie się wymknęłam i poszłam do jakiejś zatęchłej uliczki. Ciemno jak w czarnej du...oparłam się o ściane i czekałam...Po kilku minutach usłyszałam kroki. Zauważyłam niewyraźnią sylwetkę jakiegoś gościa. Po chwili z ciemności wyłonił się facet w czarno-zielonej bluzie.
- No cześć Gogo.
- Siemasz Thomas.
- Masz towar?
- Potrzebuje jeszcze kilku dni i ci go załatwie...
Złapał mnie za bluzę i przycisnął do ściany.
- MIAŁAŚ MI TO ZAŁATWIĆ NA DZISIAJ! I TAK DAŁEM CI WIĘCEJ CZASU!
Odepchnęłam go.
- Ogarnij się!
- DUPĘ W TROKI I PRZYNIEŚĆ MI MASZ TOWAR ALE JUŻ!
- Odwal się debilu! Mówiłam że ci go przyniose to przyniose!
- PRZESTAŃ MI TU PITOLIĆ O JAKICHŚ GŁUPOTACH TYLKO MASZ MI TOWAR PRZYNIEŚĆ!
- DOBRZE DOBRZE JAŚNIE HRABIO! - Krzyknęłam ironicznie. - Daj mi 24 godziny.
- Ostatnie 24. Jak nie - marnie z tobą.
- Uważaj bo się ciebie boje.
Zaczęłam odchodzić. Po drodzę kopnęłam puszkę, rozwaliłam śmietnik i namazałam jakieś przekleństwo na ścianie.
- Się wciągnęłam w bagno...I PO CIĘŻKĄ CHOLERE MI TO BYŁO!? Ale Fail...ostatnią nadzieją jest Hiro...no ale on mi tyle kasy nie pożyczy...ale musze spróbować bo wyląduje na cmentarzu...
Wtedy zobaczyłam na chodniku 10 dolców.
- O kurde! Ale fart! - Podniosłam mamonę i wcisnęłam se do kieszeni. - Mam nadzieje że tyle mu hajsu na trawkę wystarczy.
Pobiegłam do uliczki. Walnęłam trzy razy w ścianie i zostawiłam hajs. Uciekłam. Byłam pewna że zabrał forsę.
Następnego dnia, uliczka Thomasa
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przyszłam się upewnić że zabrał kasę. No i hajsu tam nie było. Już miałąm se iść kiedy go usłyszałam:
- No i co?
- Em...nie zabrałeś kasy?
- Jakiej kasy?
- Wczoraj ci zostawiłam tutaj 10 dolców na zioło i nie mów że tego nie zabrałeś!
- No...nie.
- Too..ja spadam.
Miałam wiać a ten mnie złapał za kaptur i przycisnął do ściany. Obezwładnił mnie nie miałam szans. Wyciągnął nóż.
- Ej no w coś takiego nie idźmy stary! Może się jakoś dogadamy! To tylko marihuana!
- Ta...tylko...jasne! Żegnam.
Poczułam cholerny ból. Upadłam i złapałam się za klatę. Ten tchórz widocznie coś usłyszał albo zobaczył i zwiał. Zwiał bo...zobaczył Baymaxa i Hiro. Ściskałam ranę ale guzik to dało, nadal krwawiła.
<Hiro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz