piątek, 19 grudnia 2014

Od Hiro do Gogo (sory za nieob.)

H: Ależe kto?
G: Aoi Kami!!!
H: Znowu jakiś chińczyk? i do tego niebiesko włosy... Masz porąbane przyjaźnie.
Nagle usłyszeliśmy pukanie do drzwi.
AOI: Przyszedłem do mojej Gogo.
H: Spierdalaj.
Zatrzasnąłem mu drzwi przed nosem. Ale otworzyłem.
H: Wynocha mi z pod chaty.
I znowu zatrzasnąłem.
Gogo była wściekła.
H: Ide sobie na miasto. Klucha idziemy!
B: Biegnę.
Na mieście zobaczyłem tego chinczyka
A: Ty kurduplu! roz*ierdalasz mi związki więc teraz cię zaboli!
H: Myślisz?
Wyszedł Bay w zbroi.
H: Słuchaj, mam ciekawsze rzeczy do roboty więc idziemy na układ? Ja cię nie skrzywdzę - ty odwalisz się o Go.
A: d...obbr...a.... AAA!
I tyleżeśmy go widzieli.
<Gogo?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz