Skinąłem na Bay'a a on poszedł do Kiary.
B: Baza danych nie obejmuje tej diagnozy.
H: Bosz...
Powiedziałem wrednie
H: Bay nic nie zrobi "Gogosiu"
Gogo się trochę wkurzyła ale się nie odezwała. Jeszcze mi do końca nie jest dobrze w towarzystwie blondasa-hińczyka. Lovelas urwał się z choinki pff...
H: Ej ej ej. Czemu wrzyscy wleźli mi do chaty bez mojej zgody?
G: A gdzie miałam ją dać?!
H: Dobra, jesteście rodzinką i bla bla bla to kupcie sobie dom.
<Len, Gogo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz