Ciągle było mi zimno. Zaczęła bolec mnie głowa. Popatrzyłam na ostatnią
ranę zadaną przez Slejsa. Powinna się zagoić tak jak pierwsza na nodze
ale ona ciągle była i bolała coraz bardziej.
-,,Co jest."-pomyślałam. Gogo, Hiro i Len rozmawiali w pokoju obok. Zamknęłam oczy, byłam tak zmęczona że zasnęłam.
Nie wiem jak długo spałam ale obudziły mnie jakieś hałasy. Usiadłam i
zobaczyłam Genowefę trzymającą coś w pyszczku, Bay'a biegnącego z nią
oraz Hiro na końcu.
-Bay złap ją!!- krzyczał Hiro
-Próbuje.- powiedział Bay. Wtedy do domu weszła Gogo.
-Co się dzieje?- spytała. Wzruszyłam ramionami na znak że jestem tak
samo zdziwiona. Wtedy wszedł Hiro trzymając kartkę w ręku. Po chwili
wbiegła Genowefa i znów wydarła papier z rąk Hiro.
-Bay!! Miałeś ją trzymać!- wrzasną
-Przepraszam.- powiedziała Bay.
<Hiro? Gogo? Sory brak pomysłów.>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz