czwartek, 1 stycznia 2015

Od Hiro do Gogo

H: A bo ja wiem?! Raczej zapytam GDZIE BAYMAX?!
Nagle zobaczyłem leżącego robota na jezdni.
H: Baymax!!!
B: Wylecieliśmy... Przez okn...o...
H: Ale co się stało?!
B: Ciężarówka mnie uderzyła... a potem... uderzyła w ałto...
H: Baymax trzymaj się.
Na szczęście chip miał cały.
H: Idziemy *ciągnie baymaxa* do... domu... ILE TY WAŻYSZ?!
Zaniosłem go do garażu i zacząłem naprawiać.
G: I jak to wygląda?
H: Ma roztrzaskane kamery i połamany szkielet.
Robiłem przy nim całą noc i pół dnia ale się udało. Weszła Gogo.
<Gogo?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz