Wyrwałam mu z łap gazetę i przeczytałam artykuł o hodowli.
- Shit...młody ma racje, serio podali to do sądu.
- YTYDYDYDY...JAK!? DLACZEGO!?
- Zdejmuj skarpetę.
- Ale po co...?
- ZDEJMUJ!
Len zamilknął i zdjął skarpetę. Polazłam gdzieś i napełniłam skarpetę masłem. Wróciłam do chłopaków.
- No to kto napisał ten artykuł?
- Ni jaki John Smith .-.
- Aaa ten...znam gościa...dobra idziemy!
W chacie Johna
~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wbiłam do chaty tego reportera i walnęłam go skarpetą z masłem.
- AŁA! A WY CO TU ROBICIE?!
- Bianco. Ludzie wierzą w to co napisano w gazecie a TU napisano że koty hodowli Lena do niczego się nie nadają! I do tego że są chore! A ja wiem że to nieprawda! Moja przyjaciółka ma dwa koty hodowli Lena i są zdrowe.
- Napisałem tak bo...
- BO!?
- Dostaje za to hajs...
Znowu mu przyfasoliłam.
- Idziesz do sądu i mówisz że to kłamstwo JUŻ!
Po całej rozprawie
~~~~~~~~~~~~~~~
- Dzięki skarbie.
- No problemo Lenisławo xD
- .-.
- Oj żartuje xD
Wpadliśmy na młodego.
- Siemasz Hiro.
- Siema. Co tam? W gazecie piszą że tego Smitha zwolnili...
- Bo pisał same kłamstwa.
- To wszystko o tych kotach to kłamstwo ta?
- Tiaak. *Nadajniki im pikajo* Coś się dzieje! Lenisław spadamy!
Pobiegliśmy po zbroje i w wyznaczone miejsce.
- No to co tym razem?
<Hiro? Brak pomysłów .-. Kurde mistrz zemsty się znalazł xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz