środa, 14 stycznia 2015

Od Hiro

K (koleś): Nie wydaje mi się!
H: To niech zacznie!
Len sie na niego rzucił. Bili się.
Spojrzeliśmy na siebie z Gogo. Po jakimś czasie koleś kopnął lena a ten upadł metr dalej.
K: Ani kroku!
Przyłożył kotu do gardła nóż. Ale w tedy bruno zadziałał. Odwinął się i zaatakował ziomka. Pobił go i podrapał i przybiegł do Gogo.
K: To jeszcze nie koniec!
Wyskoczył z 20 piętrowego budynku.
H,G&L: ???
W tedy rozwinął zobaczyliśmy łapiący go samolot. W tedy zniknął.
<GołGoł?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz