- Daj se siana...sam se daj. Wracam na chatę.
Jak tylko weszłam do domu usłyszałam dźwięk niszczarki.
- CO DO!?
- A MACIE WY DURNE GAZETY!
- LEN OSZALAŁEŚ?!
- Wyjaśnię to - jakiś durny gość napisał w gazecie że koty mojej hodowli NIE NADAJĄ SIĘ NA WYSTAWY ani w ogóle do niczego! Więc kupiłem niszczarkę, złapałem tyle ile się dało tego tomu i teraz z jego gazetą robię TO! *niszczy kolejną gazetę*
- ILE ZAPŁACIŁEŚ?!
- Tak jakoś...z tysiaka...
- ŻE ILE!?
- Tysiaka...
Pociągnęłam go za ucho do szafy i ubrałam w strój banana.
- IDZIEMY NA MIASTO!
Wyciągnęłam go na miasto. Paradował tak w stroju banana.
- Dlaczego ja muszę tak cierpieć? .-.
- Bo zmarnowałeś tysiaka na miliardy gazet i niszczarkę. Hajsu się tak nie marnuje!
Natknęliśmy się na Hiro, Baymax'a i Tadashi'ego. Hiro miał minę jakby nie wiem...po chwili wybuchł śmiechem i wrzasnął:
- HAHAHAH! CO TO JEST?! HAHAHA!
- To jest kara...Młody błagam cię ratuj .-. Torturuje mnie ta baba .-.
<Hiro? xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz