niedziela, 25 stycznia 2015

Od Gogo do Hiro (zapamiętam .-.)

- Wy macie coś nie ten teges z mózgiem...wystarczy im dać jeść, dać jakąś zabawkę i będzie spokój.
Wzięłam kilka miseczek, napełniłam suchą karmą, porozrzucałam po pokoju papierowe i grzechoczące kulki a kociaki przybiegły. Zaczęły zajadać karmę a inne się bawić.
- Niezła agentka jesteś .-.
- Jasne jasne...wystarczyło im dać zabawki i żarcie. Dobra muszę coś...*piszczy jej alarm w telefonie* hm? *pacza na godzinę* Czy mnie coś w mózgu miga czy jest po pietnastej?
- No, a co?
- NO TO CZEGO NIE MÓWICIE BARANY JEDNE! GAZ GAZ GAZ GAZ GAZ!
- GDZIE CI SIĘ TAK ŚPIESZY?!
- Dzisiaj mam wyścig!
- Że what?!
- Dobra...na polibudzie jak budowałam ten "super-szybki rower" to kilku dziewczynom się ten pomysł spodobał. No i dziś o szesnastej się umówiłyśmy na wyścig.
- One też mają te rowery twoje?
- Nom. Założyłyśmy się o kasę i to całkiem sporo. Dobra anyway GO GO GO!

-----W DRODZE W UMÓWIONE MIEJSCE-----

- Oślepłam czy to nie jest KAMI?
Ten cholernik niebieski na mnie spojrzał:
- Kogo widzę! Gogo!
- Ta ta ta WON!
- Wiesz co...nie rozumiem cię - JA jestem szalejącą epidemią romantyczności a ty chcesz wyjść za tego blondasa?!
- Zgodzę się, jesteś szalejącą epidemią, ale idiotyzmu. No spadaj, spadaj.
Olaliśmy go i szliśmy dalej.

----W UMÓWIONYM MIEJSCU----

- Życzcie mi szczęścia. Zresztą i tak wygram i tak.
Za chwilę miał się zacząć wyścig. Zrobiłam ostatnie poprawki w moim rowerze i się ustawiłam. W wyścigu brała udział siostra tego niebieskiego zasrańca - Shain.
- No proszę proszę...Shain Kami.
- No witam Gogo...ile to lat już się nie widziałyśmy! Wiesz że nie masz szans? Wygram to!
- *z kpiną* no chyba nie.
Za 3 sekundy miał się wyścig zacząć. Wtedy wystartowałyśmy. Oczywista oczywistość że to wygrałam. Z uśmiechem na twarzy podeszłam do Shain.
- "Wygram to!" Zapamiętam sobie HAHAHA!
Podeszłam do chłopaków i przybiłam z Hiro piątkę.
- Dobra Kami, dawaj hajs! 
- ŻE CO!?
- W końcu to ty się założyłaś o kasę nie? No czekam.
Coś tam mruknęła pod nosem i dała mi stówkę.
- Spadamy na chatę Hiro?

<Hiro? Sorki ale brakus wenisławós...znowu .-.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz