Pobiegliśmy na miejsce.
H: Cholerne żelastwo!
Kopnąłem w nadajnik i nasze przestały pikać.
G: Pfff...
Gdy Gogo odeszła zacząłem prace naprawcze.
H: Dobra skończyłem... jest tu?
B: Chyba nie
H: To come on!
Poleciałem na dach z Baye'm. Zacząłem montować kolejny nadajnik. Wróciłem na chate grubo po północy.
<Gogo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz