Szłam uliczkami w parku.Myślałam o tym że przestępcy i Slejs się
ostatnio nie pojawiali. Gdy przechodziłam koło gęstych krzaków
usłyszałam warkot i coś wielkiego na mnie skoczyło. Upadła na ziemię,
na piersi poczułam ogromny ciężar i zobaczyłam parę złotych ślepi.
Leżałam tak przygnieciona wielkim stworzeniem, gdy nagle zwierzę zaczęło
mnie lizać.
-Woody!!!- krzyknęłam,wiedziałam że to on bo tylko on tak się wita.
-Przestań, zostaw mnie, zejdź ze mnie.- krzyknęłam i próbowałam go z siebie zepchnąć.
-Kiara już idę.- usłyszałam czyjś głos. Obruciłam głowę w tam tą
stronę, Woody również tam spojrzał. Zobaczyłam Baymax'a i Hiro
biegnącego w naszą stronę. Hiro wystrzelił w stronę Woode'go sieć. Nie
zdążyłam nic powiedzieć gdy Woody leżał splątany na ziemi.
-Co ty zrobiłeś?!- krzyknęłam
-Przecież ten wilkołak cię atakował.- zaprotestował
-Po pierwsze to nie wilkołak tylko Wilken, a po drugie on mnie nie
atakował.- Hiro spojrzał zdziwiony na Woode'go, ja podeszłam do niego i
zaczęłam przecinać sznury. Po chwili Wilken staną na ziemi.
-Przepraszam.- mrukną Hiro. Woody zmienił się w człowieka, spojrzał na nie go z po de łba.
-Co tu się dzieje.- znów usłyszałam czyjś głos. Odwróciłam się i zobaczyłam Nata.
-Eeeeem Hiro złapał Woode'go w sieć bo myślał że to wilkołak.- nie
zbyt dobrze to zabrzmiało, ale miałam nadzieję że jednak nic złego się
nie wydarzy.
-Jak można nie odróżnić Wilkena od wilkołaka.- mrukną Nat.
-Gogo już was poznała ale Hiro jeszcze nie.- uśmiechnęłam się.
-Więc Baymax, Hiro to Woody i Nat, Woody, Nat to Baymax i Hiro.-
chłopcy nic nie powiedzieli tylko patrzyli na siebie. Staliśmy tak
chwilę gdy ten moment milczenia przerwał Baymax
-Wyczuwam narastające napięcie.- przestraszył się że jeżeli będziemy taj dalej stać to dojdzie do bójki.
-Może pójdziemy do kawiarni, a na mieście spotkamy Gogo albo po nią zajdziemy?
<Ktosieł?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz