- To się stało że patałachy ze schroniska kurrna blada pomylili Kiare z psem i zaciągnęli tu.
- Reaalllyy?
- Num. Lenuś spadówa na kwadrat.
--------W DRODZE DO DOMU--------
(informuje że zabije Lena JESTEM ZŁA xD)
Coś usłyszałam w uliczce jakiejś...
- Nie no zabije się suchą bułką...to znowu Slejs...
- No tak...to ja...haahhaha...
Skoczył Lenowi na szyje i się wgryzł.
Skoczył Lenowi na szyje i się wgryzł.
- NIEEEEEE!!!
Kopnęłam go jak najdalej mogłam.
- Len...Len nie rób mi tego! Nie zostawiaj mnie!
Nie ruszał się, nie oddychał...zaczęłam go ciągnąć do chaty Hiro.
-----PRZED CHATĄ HIRO------
Wlazłam do środka.
- Hiro...p...pomóż...ra...ratuj...Lena... - Byłam cholernie zmęczona i straciłam przytomność. Nie wiedziałam co się dalej działo...
<Hiro?>
KTO JEST MĄDRY TEN WIE ŻE LEN UMARŁ .-.
Jestem zła i perfidna .-.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz