czwartek, 22 stycznia 2015

Od Hiro do Gogo

Len zaczął oddychać i nawet wstał.
H: A teraz jazda do swojego domu...
------------5 DAYS LATER----------
Włączyłem TV.
H: Nuda *przełącza* Nuda *przełącza* reklamy...
----------REKLAMA-------------
Chcesz aby twój kot był zdrowy i wesoły??? Kup mu nową karmę Fancy Feast!


Karma pomaga w regeneracji i dobrze odżywia pupila!
Dostępne w supermarketach i sklepach zoologicznych.
--------------------END--------------------

H: Nuda... ale ta naiwność Lena...
Włączyłem Furry News może będzie coś o hodowli Lena?

-----------TV---------
D (dziennikarz): Zmarł właściciel hodowli Four Paws, pałeczkę przejmuje syn Jack Starfish. Co pan ma w planach?
JS: No cóż najważniejsze są koty!
--------------------------

Wpadł Len.
L: Słyszałeś o zmianie właściciela?!
H: Raczej?
L: Ten typ jest podejżany...
H: Nwm.
Nagle zadzwonił telefon Lena.
L: Halo?
T: Mój kot jest z waszej hodowli i cały czas wypada mu sierść! Nie ma leków  na które by odpuściło!!!
L: Nie wiem *rozłącza sie* spadam na chate!
-------------------Next Day--------------------
Poszedłem do TV
-----------Furry News--------------
D: Koty z hodowli Four Paws zaczynają linieć i nie ma dowodów na nikogo.
---------------------------------------

H: Karma!!!
Pobiegłem do lena.
H: Chyba wiem czemu koty linieją... a raczej łysieją.... kupiłeś nową karmę!
-----------Po 3 dniach nie podawania karmy FF----------
L: Dalej dzwonią... A kociaki dalej....
Wziąłem 1 chrupka i zobaczyłe pod mikroskopem.
G: I?
L: W karmie jest Mikrofiryna od której koty linieją!
Pobiegliśmy do centrum produkcji. Zbadałem to.
G: I co?
H: Nic... TO nie oni....
Badaliśmy tą sprawę.
H: Gogo... ostatnim podejżanym jest właściciel...
L: Że co?!
G: Właściciel?!
H: No nikt inny...
G: Fakt...
Poszliśmy a raczej zakradliśmy się do magazynu. Zobaczyliśmy jak Jack Starfish infekuje karmę.
H: *szept* Ale po co on to robi?
G: Abjwm.. złapmy go!
-------Next day (złapany)------------
Włączyłem TV
------FN---------
D: Koty truł nie kto inny jak Jack Starfish właściciel hodowli. *ppodchodzi do Jacka* Czemu to robiłeś?!
JS: Od dawna nie cierpiłem kocurów a tym bardziej biznesu ojca!
D: Sąd zadecydował o zamknięciu hodowli z niemożliwością odbudowy firmy.
---------------------------------------
W tedy weszła Gogo.
<Gogo?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz