niedziela, 1 lutego 2015

Od Gogo do Hiro

Torby z zakupami wypadły mi z łap jak zobaczyłam w jakim stanie są Hiro i Baymax.
- Szjet! Co tu się stało?!
Na podłodze zobaczyłam ślady łap...
- No oczywiście Slejs! - Ja nie lekarz więc Hiro nie pomogę ale Baymax tak. Więc najpierw się nim zajęłam. - Fuck szjet...trzeba cię zakleić.
Wzięłam taśmę i zakleiłam dziury Bay'a. Zatargałam go na ładoware. Ja zostałam przy Hiro.
- Nie jest źle, mogło być gorzej... - Gadałam do siebie obserwując jego rany. Wtedy zlazł Baymax. - No jesteś! Pomóż mu ja się nie znam.
Coś tam po lekarsku zrobił i 5 minut później Hiro wstał.
- Wszystko git?

<Hiroł? Wena - brak .-.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz